tak właśnie wygląda reakcja na nawał nauki i przygniatające nas książki:)mamy wiele innych ciekawych pomysłów, jesteśmy kreatywne jak nigdy nie byłyśmy:)
uprawiamy aerobic, odżywiamy się zdrowo, planujemy wycieczki krajoznawcze(narazie wrocławioznawcze)...ja to już przez te esy do radia stanę się hazardzistką zamiast germanistką:D a propos, szkoda, że nie można być germanistą dzięki esemesom do radia...
bez sensu;)po prostu już na głowach stajemy!!
jeszcze trochę i na rzęsach też nam się uda
czego się nie robi, żeby się nie uczyć;)
Pozdro dla wszystkich, których czekają jeszcze egzaminy;);*

