o, take o pierożki wyszły z jagódkami...cały dzień roboty i latania w poszukiwaniu jagód i na kolacyjkę takie oto cudeńka...
jaaa gut:)
i taka jagodzianka (albo czarownica:) z tego całego zamieszania wyjszła:D jaaaaa:D
a Mart co wymodził z jaagut?? czekam na jagodzianky:D mua:*

4 komentarze:
o jaaaaaa, o mniam, mniam.. ja chcę trochę! :))) wyślij mi w załączniku do maila :D
a Mart wymodził również pyszne pierożki a i jagodzianki będą...chibaaa:*
Rud, a wyślę...a co!! dawaj na nasze polske lasyyy;)
Mart, mam nadzieję, że lepsze niż moje...bo mi trochę ciasto za twarde wyszło;/ ale... i tak jest fajnie:D
dziś jest jutro...a jutro będzie lepiej:) podziała Pani Janeczka:D ah
mniam, mniam! ja też miałam pierożki z jagodami na obiad :) dwa dni temu :( ale pamiętam jeszcze ten smak :D Zamrozimy Ci, Rud! ;)
buzioleee!!!
Pajut
Prześlij komentarz