piątek, 30 maja 2008

cimno

właśnie zgasło swiatło!! na szczęście tylko światło a nie radio i komputer do tego...a co to znaczy, Martuś??;> nooo?? hmm:) nie dość, że mam schizy, czuję się obserwowana i podsłuchiwana to jeszcze to!! to zwariowania jeden krok...jeden jedyny, trzymajcie mnie!!

czwartek, 29 maja 2008

a Marta jak zwykle wkręca:)

i na pewno mi nic nie zrobi za to zdjęcie, bo mnie lubi i nie może beze mnie żyć i przywiezie mi ciastooo, bo jest kochana:)a ja upiekłam babkę, kupiłam ziemniaki i kalafior i wróciłam z tarczą z zakupów pt." Prezent dla mamy" i się nadziwić nie mogę co kobiety widzą w robieniu zakupów, hmm...może ja nie jestem pełnowartościową kobietą...oj oj, bo będę miała zakwasy...

środa, 28 maja 2008

Antykwariat...

z duszą!! bo to miło jak ludzie, na których się musisz natykać, którzy Cię otaczają, mają to coś, co zwie się duszą...oszz kurde, od myślenia mam zakwasy w nogach...a mówią, że myślenie nie boli, hmm...ciwne...

poniedziałek, 26 maja 2008

follow the sound

"znalazła raz pewna pani aparat do bani,
sentymentem wzruszona wzięła go w ramiona"
Debiut Czesława nie przeszedł niezauważenie
koło naszego wraźliwego ucha, zasłuchujemy się:)

wyblaknięty rudy kasztan, a foto z serii "gdzie to ja nie byłam, czego to ja nie widziałam"
z majowego wypadu:) który była taaak dawno:(
"każdy plan można zmienić lecz wolę życie bez planu" tak umieć chcem...

czwartek, 22 maja 2008

wrrrr

moje chęci, niech się święci...


ja naprawdę starałam się uczyć, zrobiłam sobie porządek, wzięłam wszystko co może mi się przydać, usunęłam wszystko co może mi przeszkodzić... no i nic, gramatyka mi nie chce do główki wejść, bywa...zdarza się, takie życie słońce..
lubisz to, Suko!!:D


środa, 21 maja 2008

znowu ciągle pada...

od tygodnia leje w mym mieście, kap kap płyną łzy, łez kałuża,
i wtedy przyszedł maj, asfalt śliski jak brzuch ryby,
w strugach deszczu płacz płacz niech popłyną strumieniami Twoje łzy,
ludzie biegną, bo się boją deszczu...
autobusy zapłakane deszczem, ścieka wilgoć po sercu i palcie,
kroplą deszczu namaluję Cię aż będę niebieska w smutnym kolorze blue...

znowu są potrzebne...

poniedziałek, 19 maja 2008

it's the final countdown

Dziękuję wszystkim Robakom i Robaczkom,
które pamiętały o święcie moim osobistym majowym:)
takie buziole dla wszystkich Pamiętaczy:*:P
jeszcze sobie kawałek maja poświętujem imieninki
i wracamy do rzeczywistośći:)
aaa i poznajcie Gutka!!
do przytulania jest kiepski, bo ma wzdęcia
ale w nocy sprawdza się jedwabiście:)
znalazłam swoją drugą półgłówkę:)

piątek, 16 maja 2008

Die Null....

Taucht sie zum ersten Male auf
Dann freust du dich und bist gut drauf
Die Null beweist: Du bist fast groß
Du fühlst dich einfach grandios

Erscheint die Null zum zweiten Mal
Hast du in vielem noch die Wahl
Wie´s künftig mit dir weitergeht
Das meiste dir noch offen steht




Zum Geburtstag recht viel Glück,

immer vorwärts, nie zurück,
wenig Arbeit recht viel Geld
große Reisen in die Welt,
jeden Tag gesund sich fühlen,
sechs Richtige im Lotto spielen,
ab und zu ein Gläschen Wein,
dann wirst du immer glücklich sein

Wszystkiego naj...naj...Maju i głowa do góry...ta dwójka przed zerem nie jest jeszcze taka straszna:)

wtorek, 13 maja 2008

na głowie stanął świat

z serii "gdzie to my nie byłyśmy, czego to my nie widziałyśmy":)
juwenaliowe cyrki z Wyspy Słodowej... zasiadłyśmy na widowni przy punkowym Lechu
i podziwiałyśmy sprawność młodych osobników...tę sprawność, której nam brak:)


Rudy pan na planie pierwszym jest alegorią/symbolem/metaforą Nas :D
o jak błogo...

poniedziałek, 12 maja 2008

naturalnie

integracja z miejską naturą trwa...
łono natury oblegać zaczęłyśmy!! niedziela- wypad na łono, poniedziałek-przerwa na łonie z dwoma skutkami ubocznymi... jedna ofiara śmiertelna- wielka mrówa zgnieciona przez sylwiową teczkę, ogólną antyłonówkę przymuszoną do naturzenia... i mój nagi stóp lewej nogi został zaatakowany przez wróbla!! ja nie wiem, co ja , ptasia mama?? jak mnie gołąb nie potrąci to wróbel zaczepi...
ehh, to pewnie moje paznokcie tak działają:D (patrz niżej niżej:)

a to foto z naturzenia niedzielnego, z kupim zapachem w tle;)

bo my wciąż mamy 18 lat, taka moja mała manifestacja:)




niedziela, 11 maja 2008

moja mała Ojcowizna...

Oto moja Ojcowizna mała, do której wciąż wracać bym chciała,
gdzie brama wciąż otwarta: Zapraszamy Marta:)
gdzie słońce zawsze mnie ogrzeje, a wiaterek włoski owieje......

I powiedz Maju jak tu nie być domatorem sieniawsko żarskiej chatynki:P

sobota, 10 maja 2008

studentem fajnie być:)

"tańczę, ja tańczę na łące, przecież łąka to słońce"


na własnej skórze sprawdzałyśmy wczoraj przydatność gruntów miejskich do rozkoszowania się naturą...iii okazuję się, że w mieście też można rozkoszować się zielenią i świeżością trawy, promieniami słonecznymi malującymi na naszych ciałach czerwone pamiątki i piaskowym kurzem łaskoczącym w nosie, pozostawiającym czarnego wąsa:) ale nie ma to jak boruszyńska okolica, do której już prawie prawie docieram po długiej nieobecności:D
taki ze mnie miłośnik natury miejskiej jak z Marty domator:D domator, ale tylko w sieniawsko żarskiej chatynce:)

tak to się właśnie juwenaliowałyśmy teraz, co to by ominąć juwenalia z Dodą w roli głównej;)
fajnie być studentem:)

poniedziałek, 5 maja 2008

uwolnij laptoka

hjuston, wir haben ein Problem!! zgłoszenie przyjęte, panika na pokładzie, szublada się zacięła, laptok woła o pomoc, Mart panikę wszczyna, ogólne poruszenie, perspektywa miesiąca bez kompa nie przejdzie, już to wiemy...co robić??
na pomoc przychodzą silne dłonie kasztana, który prawie w mig rozstrzyga zagadkę...
listewka pod pseudonimem "to nie ja" nie daje się... łom (śrubokret:), młot (młoteczek) i jadymy...
zwycięstwo!! opuszczona listewka wyeliminowana z gry!! jesteśmy w domku, laptok uradowany yy uratowany:D uff:)

kasztan do spraw specjalnych do usług:)

niedziela, 4 maja 2008

majowo się porobiło...

Majowy majusiowy majeczkowy kasztanowy weekend...
czyli fotka z serii "gdzie to ja nie byłam, czego to ja nie widziałam" :)


i wtedy przyszedł Maj!! Maj- miesiąc bez narzekania!! obligatorisch!!
dla ciężkich przypadków opracowaliśmy wersję light - zawsze można stwierdzać fakty:)
ale uwaga!! czerwiec został ustanowiony miesiącem "bez stwierdzania faktów":D

buziaki łobuziaki:)