ja rozumiem, te powroty na domowe łona albo wypady na inne takie tam góry czy kałuże...
ale ogólnie to takie jakieś lenistwo czy cuś... jestem tego najlepszejszym przykładem, mam dwa kompy pod sobą i ani kszty chęci zaglądania tam, gdzie wiem, że nic się nie dzieje:)
dobra...piłam, przyznaję się bez bicia...
i se czekam na męnża, bo widziałam na rynku ofertę spodni męnskich
i se mogem pozwolić:)prawda!!
i se mogem pozwolić:)prawda!!
Tata, a Marcin powiedział, że jego tata powiedział, że babom to się mózg bez chłopa brandzluje:D
2 komentarze:
Majucie! zoba do mnie! dzieje się! :D mua! :*
Majucie! kurka, wczytałam się w tego Twojego posta; starając się czytać miedzy wierszami, szukając podtekstów i aluzji. Ciebie trza w kańcu ruszyć, powaga. oj oj oj... trza cosik zorganizować! żeby się działo! mua!! :*
Prześlij komentarz