niedziela, 15 czerwca 2008

tyle słów niewypowiedzianych

czas aktywnej eliminacji studentów trwa!! tzn jeszcze nie ale już nam odwala...ogólnie więcej przeżywamy niż się uczymy:) słodkie czułostki zamieniłyśmy na zwroty typu "ale jesteś pusta", "jest Ciebie z każdym dniem coraz więcej"( to do mnie było, jakaś głupia aluzja;/), albo moje ulubione "dziękuję Marto, możesz odejść":D

i jakby ktoś chciał zmienić coś w swoim życiu polecam przemeblowanie:) nawet jeśli działa wszystkim na nerwy i jest do dupy niepodobne to i tak jest fajnie:D

tu je link fajnej piosenki Czesława "Wesoły kapelusz" ale nie wiem jak zrobić, żeby wyglądał ładnie i żeby można było , no wiecie o co chodzi...podejrzewam, że nikomu to do szczęścia nie jest potrzebne, no!
http://rapidshare.com/files/119041727/05-Wesoly_Kapelusz.mp3.html

5 komentarzy:

Anonimowy pisze...

No w końcu nowy post...już mi się tęskniło za Twoim stylem pisania:)) Jest Cię coraz więcej?? Chcesz nam coś powiedzieć o przyczynach tego stanu?? :D Marik tęskniii....w sobotę bibka z dziołuchami...piszesz się??:) My już po sesji będziemy:D Buziam Cię mocno mocno....Mua, mua, mua :*:*:*
Twój na zawsze Marik:) hahaha:))

Anonimowy pisze...

Nawet mi się na końcu zrymowało:P

Majątek pisze...

ehh, ja będę tuż przed sesją;/dwa tygle będę nieaktywna;/ a buu!! a z przyczynami bywa różnie;) ale obecnie zjadam stres, a że akurat go pełno jest w słodyczach to nie poradzę;) latem schudnę:D akurat:D buziam ja też:* mój wieczny Mariku:) Deine maj fur ewig:)

Anonimowy pisze...

napewno nie jest az tak źle z ta "wielkością" :))))

Klavdija :)

Majątek pisze...

jest ciepło, miło i przytulnie;) wlewanie opanowałyśmy do perfekcji:)ale jesteś fajna:D