„ Bezwolne marionetki na drucie, którymi kieruje łatwiej niż swoim szydełkiem . Co począć z takimi ludźmi? Dusze ich poruszają się regularnie jak ich zegarki. I cóż mi za przyjemność pytać ich o cokolwiek, kiedy już z góry wiem, jaka będzie odpowiedź? Albo dyskutować z nimi, kiedy boją się mieć inne zdanie niż ja? "
Jakby ktoś się nie domyślił to mowa tu o tych wszystkich ciepłych kluchach( facetach), które są na każde nasze skinienie....nie radze zaprzątać sobie takimi głowe...ciekawsza jest wersja "za włosy i do jakskini" - przynajmniej wg niektórych:)
" Nie warto siąść na konia, który nawet wędzidła nie szarpnie"
8 komentarzy:
hmmm.... coś w tym jest...
oj niech szarpie:D
tak tak Maju...z Tobą inaczej nie można:P
ożesz Ty:P na własnej krwawicy wyhodowałam a tu takich cudów się dowiaduję:P
doooooobre :)))
K.
hmmm, za włosy i do jaskini?
podoba sie xD
luuuubię to!! ;D
pozdrowieniaaaa z Boruszyna :)
hehe...widzę że boruszyńskie dziouchy nie lubią monotonii....tak trzymać:)
no monotony! xD
Prześlij komentarz