czwartek, 19 czerwca 2008

i na co komu to?

„ Bezwolne marionetki na drucie, którymi kieruje łatwiej niż swoim szydełkiem . Co począć z takimi ludźmi? Dusze ich poruszają się regularnie jak ich zegarki. I cóż mi za przyjemność pytać ich o cokolwiek, kiedy już z góry wiem, jaka będzie odpowiedź? Albo dyskutować z nimi, kiedy boją się mieć inne zdanie niż ja? "

Jakby ktoś się nie domyślił to mowa tu o tych wszystkich ciepłych kluchach( facetach), które są na każde nasze skinienie....nie radze zaprzątać sobie takimi głowe...ciekawsza jest wersja "za włosy i do jakskini" - przynajmniej wg niektórych:)

" Nie warto siąść na konia, który nawet wędzidła nie szarpnie"

8 komentarzy:

Anonimowy pisze...

hmmm.... coś w tym jest...

Majątek pisze...

oj niech szarpie:D

Anonimowy pisze...

tak tak Maju...z Tobą inaczej nie można:P

Majątek pisze...

ożesz Ty:P na własnej krwawicy wyhodowałam a tu takich cudów się dowiaduję:P

Anonimowy pisze...

doooooobre :)))
K.

caroline pisze...

hmmm, za włosy i do jaskini?
podoba sie xD
luuuubię to!! ;D
pozdrowieniaaaa z Boruszyna :)

Anonimowy pisze...

hehe...widzę że boruszyńskie dziouchy nie lubią monotonii....tak trzymać:)

caroline pisze...

no monotony! xD