poniedziałek, 26 maja 2008

follow the sound

"znalazła raz pewna pani aparat do bani,
sentymentem wzruszona wzięła go w ramiona"
Debiut Czesława nie przeszedł niezauważenie
koło naszego wraźliwego ucha, zasłuchujemy się:)

wyblaknięty rudy kasztan, a foto z serii "gdzie to ja nie byłam, czego to ja nie widziałam"
z majowego wypadu:) który była taaak dawno:(
"każdy plan można zmienić lecz wolę życie bez planu" tak umieć chcem...

3 komentarze:

caroline pisze...

słodki rudzielec ;)
mraaau, tylko schrupać takiego ;-)

Anonimowy pisze...

Szyszunia:)) A gdzie to Maj nie był i czego nie widział??:) Marik

Grohoa Green pisze...

ja sie tam boje tożsamości eMek ujawniać :) jeszcze jakieś anonimy wandette zrobią i co wtedy?:)